***Następnego dnia***
Myślałam że on będzie chciał ze mną coś zrobić... zgwałcić gdy o tym pomyślałam pierwsze łzy dzisiejszego dnia zaczęły napływać mi do oczu. Bo ja ... a no tak nie powiedziałam wam w wieku 10 lat zostałam zgwałcona i do dzisiejszego dnia to mi się śni i mam trałmy po tym. Nie mogłam przestać o tym myślec gdy usłyszałam jak ktoś biegnie... Gdy zza winkla wyłoniła się szczupła sylwetka Meg.
-Oj ty moje biedactwo- powiedziała to podbiegła do mnie i zaczęła rozcinać taśmę która była na moich nadgarstkach i kostakch.
-Boże nie wiesz nawet jak się ciesz z e cie widzę.. - gdy rozwiązała mi ręce od razu rzuciłam się jej na szyje.
W pewnym momencie do wielkiej sali wparował Dave i zaczął kopać Meg a ja zostałam mocno spoliczkowana.
-Co ty sobie myślisz Meg że jak Josh się ze mną pobił to już nie jestem taki dobry
-A właśnie tak nie dorównujesz mu nawet w 20%- chciałam ją powstrzymać ale nie zdążyłam a Meg już została spoliczkowana.Dave cały cas na nas krzyczał a do sali wszedł Josh i uderzył Davea czymś w głowę a tam upadł na ziemię i się nie ruszał. Josh złapał nas za ręce i pociągnął co w jego wykonaniu miało znaczyć ,, uciekać". Wstałyśmy z materaca i kierowałyśmy się w stronę wyjścia a Meg musiała się zemścić i zadała siarczystego kopa w krocze Davea aż Josh syknął jak bo to on dostał. Wbiegliśmy do pięknego samochodu Josha ( jego rodzice mieli dużo kasy dlatego mógł sobie pozwolić na takie fajne rzeczy nie tak jak ja). Dojechaliśmy w ciszy do domu Meg i Josha a ja poprosiłam czy mogę zadzwonić do Philipa. Dostałam piękny jak dla mnie telefon Meg i wybiłam numer do Philipa....
-Tak słucham?
-Cześć Philip tu A...Alice..
-O boże kochana siostro nic ci nie jest? Wszystko ok? Gdzie jesteś? MÓW!!!
- Ok to .. nic mi nie jest! Wszystko ok! Jestem u Megan! I MÓWIĘ CI!
-Ha ha ha ha bardzo śmieszne ja tu się zamartwiam a ty sobie w kulki lecisz !!! Ja zaraz u ciebie będę proszę nie wychodź nigdzie!- i się rozłączył . Poszłam i uśiadłam na miękkiej sofie i dostałam ciepłom herbatę. Meg zaczęła się mnie o wszystko wypytywać. Ja tylko potakiwałam i gdz w pewnym momencie zapytała się mnie czy wiem dlaczego on mnie porwał łzy napłynęły mi do oczu i powiedziałam jej wszystko ze szczegułami,
*** 15 min później***
Zkończyłyśmy rozmowę gdy w pewnym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi a Josh poszedł otworzyć.
-Siema ( przytulili się ,,po chłopsku") jest Alice czy znowu gdzieś się zapodziała?
-Simka he he he nie jest w salonie wchodź!
Wszedł do salonu stanął za sofą położył dłonie na swoich biodrach i popatrzył się na mnie złowieszczo jak bym zabiła mu kogoś bliskiego!
-Co??
-Nie nic tylko przez 3 noce nie spałem i myślałam gdzie jesteś co się z tobą dzieje. Ale tak ogulnie to wszystko spoko a u ciebie?
-A też fajnie siedzę sobie z Meg i pijemy herbatkę może się skusisz hm..?
-Ja gdzieś mam tą harbatę czy ty wiesz jak ja sie o ciebie martwiłem!!!
- Dobra nie krzycz na mnie...No Sorry nie chciałam...- wstałam podeszłam do niego chciałam go przytulić ale się odsunął więc ja udawałam strasznie obrażoną i potrafiłam się na zawołanie rozpłakać i tak również uczyniałam. Czułam że mu serce pęka na widok tego jak płaczę i poczułam przyjemny dotyk na skórze i mocny uścisk odwróciłam sie do niego i odwzajemniłam uścisk. Philip musiał jechaś do pracy a ja chciałam zostać jeszcze u Meg i wyszła na tym że zostaje u niej na noc a Philip przywieźie mi po pracu ciuchy...
________________________________________
Witam was moje misiaki o osoby które to czytają dzięki że to czytacie ten rozdział jest chyba dłuższy niż tamte. Mam do was ogromną proźbę jak byście mogły to prześlijcie link do mojego bloga innym kc <3
Fajny, a najbardziej rozwalił mnie tekst 'nie nic tylko przez 3 noce nie spałem i myślałem gdzie jesteś co się z tobą dzieje. A tak ogólnie to spoko a u cb?'
OdpowiedzUsuńhaha ;)
Super ;) Jezuu Ola jak ty to robisz ze masz tylu czytelnikow! Zazdro *.*
OdpowiedzUsuń