wtorek, 7 stycznia 2014

Rodział 3




                Kochane siostrzyczki więc zacznę od przeprosin ze tak długo nie nie było
                ale ma w czwartek sprawdzian szóstoklasisty i mam mase nauki i zadań                               przepraszam i mam nadzieje ze mi wybaczycie dzis dodam prawdopodebnie 2 rozdziały ale nie jestem pewna i jescze raz przeraszam napiszcie w kom czy mi wybaczycie ok??? <3 <3 <3<3
____________________________________________________
 

     Gdy zeszłam po schodach do kuch nie ujrzałam..... mamę całą w krwi oczywiście była pijana a na ziemi leżał nóż w krwi. Podeszłam krok bliżej i za uwarzyłam tatę leżącego na ziemi cała jego koszula była we krwi.
- MAMO!!! - tylko to byłam w stanie z siebie wydusić w tym momencie,
- Oj tam oj tam nie dramatyzuj tak Alice no co tata nie żyje..- i tak ja by nigdy nic poszła do sypialni.
Popatrzyłam się na Philipa  który mnie przytulił i głaskał po głowie. Jak ona mogła to zrobić miliony pytań chodziły mi po głowie. DLACZEGO?? CO ON TAKIEGO ZROBIŁ?? I CZEMU??.

                                   ***OCZAMI PHILIPA***

To co zobaczyłem było szokiem mama zamordowała tatę. Oczywiście nie zdziwiłem się Alice ze się rozpłakała bo ja tez byłem u schyłku wytrzymałości. Ja miałem już 22 lata a Alice 19 więc nie mogę się już doczekać kiedy Megan będzie pełnoletnia i razem z Alice wyjadą do tego piepszonego Londynu mieszkam tu tylko ze względu na Alice i na nic więcej.

                                                                 NASTĘPNEGO DNIA

Wstałam o 8:40 bo była sobota więc można było trochę dłużej pospać wszyscy spali więc ja miałam już plany na dziś. poszłam do łaźienki umyć się i ubrać się w to:  http://www.faslook.pl/collection/luzny-zestaw-na-lato/  ponieważ było bardzo ciepło. Poszłam na dół do kuchni gdy tam weszłam była tam jeszcze krew od wczoraj i od razu straciłam apetyt. Wyszłam z mieszkania założyłam okulary i poszłam w moje ulubione miejsce było trochę daleko od domu ale miałam dużo czasu.Gdy doszłam tam po 40 min usiadłam na skała z których latem był widok na :
ObrazekUwielbiałam tam przebywać mogłam  tu robić wszystko co tylko chciałam ale ja czas spędzała to na przemyśleniach i notatkach. Zajrzałam do mojego notatnika i nie wierzyłam własnym oczom. Meg miała urodziny już za  2miesiące. Strasznie sie cieszyłam że nareszcie wyprowadzę sie  do tych głupich rodziców zerwę wszystkie kontakty i może w końcu znajdę tego jedynego. Moje zamyślenia przerwał mi telefon od Josha.Odebrałam go ale byłam bardzo zdziwiona że Josh do mnie dzwoni  a robił to raz na miesiąc.
-Halo- powiedziałam przykładając słuchawkę do ucha.
-Cześć Alice czy mogła byś do nas przyjść musimy ci coś powiedzieć- powiedział do mnie Josh
-Ok będę jak najszybciej bo jestem na skałkach- powiedziałm
-Ok czekamy- powiedział i się rozłączył
Wstałam ze skałek i skierowałam się w stronę krzaków bo tam było wyjście byłam ciekawa co chcieli mi powiedzieć spojrzałam na zegarek BOŻE już 14:30 ale ten czas szybko leci.

                                               ** 1 godzinę**
Doszłam do ich domu zapukałam do drzwi bo mieszkali już razem i otworzył mi Josh.
-Hej Josh- przywitałam się i dałam mu buźaczka w policzek
-Hejka Alice - powiedział i wpuścił mnie do domu pokazując gestem ręki
- Co się stało chcieliście mnie widzieć??-podeszłam do kanapy i usiadłam
-Hejka kochana tak ale nic ważnego stęskniłam się i chciałam cię zobaczyć - mówiąc to przytuliła mnie i się zaśmiała
-Ohh a ja myślałam że coś się stało- powiedziałam i udawałam obrażona
-Oj już nie UDAWAJ obrażonej - i obydwie się zaczęłyśmy śmiać
-A jak tam u twoich rodziców- Zapytała cichym głosem
- a nie pytaj to co się tam dzieje to istna paranoja .... - i opowiedziałam jej całą historię ze szczegółami.

                                          ** 20 min później**

-Naprawdę boże Alice twoi rodzice są sorry ale są pojebani jak można coś takiego zrobić- mówiąc to przytuliła mnie
-Megan nie rozczulaj się tak jakoś mnie to mnie rusza wiedziałam że kiedyś dojdzie do nieszczęścia.
-Macie ochotę na spacer bo ja nie chcę myśleć o tym wszystkim - powiedział to patrząc się ja Josha
-Wiesz ja nie mogę bo za 20 min muszę być w studio - powiedziała to i zaczęła się kierować w stronę drzwi
-To poczekaj Meg może Philip cię podwieźię tam mnie przy okazji do sklepu -powiedziałam i poszłam z nią przed dom.

__________________________________
Witam a oto 3 rozdział i jeszcze bardzo przepraszam że mnie nie było ale nadrobie wszytko
2kom= 4 rozdział  KOCHAM WAS PAA
                                 

2 komentarze:

  1. Pisz dalej :) Omg, mama zamordowala tate o.o Ciekawe co jeszcze wymyslisz ;3
    PS. Wejdz na fb zrobilam ci ta tapete z 1D xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne,świetne,świetne mówiłam już że świetne? Chyba tak :) Hahaha. Bardzo podoba mi się to jak piszesz, dziękuje za komentarze na moim blogu, bardzo mnie ucieszyły. Nie mam zamiaru podawać linków do mojego bloga, nie będę zaśmiecała ci bloga :)
    Status: W oczekiwaniu na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K